Zdaniem byłego ambasadora Polski w Ukrainie szybka reakcja ukraińskich władz na skandaliczne słowa Włady Nikołczenko o Polsce i Polakach, dowodzi jednego. "Oni już wiedzą, że takie sytuacje są sprzeczne z ich interesami. Na tym etapie naszych relacji postrzegam to jako optymistyczne zjawisko" – mówi Jan Piekło. Nienawistne stanowisko gimnastyczki artystycznej to dla jej ojczyzny źródło wstydu. Mogło przysporzyć poważnych problemów politycznych.
Artykuł pochodzi z tej strony.