Przed wybuchem wojny w Ukrainie Avelina Łaguta była piękną żoną mistrza świata Artioma Łaguty. Media zachwycały się jej urodą, pisząc, że nie byłaby bez szans, gdyby wystartowała w konkursie Miss World. Gdy spadły pierwsze bomby Avelina zamieściła na Instagramie wpis, w którym ubolewała nad wybitymi szybami w budynku rosyjskiej ambasady w Warszawie. Po fali ataków żona zawodnika zmieniła konto na prywatne, a oczom internautów ukazało się przysłowie „psy szczekają, karawana jedzie dalej”. Tego było już za dużo.
Artykuł pochodzi z tej strony.