Starcie mistrzyń godne finału. Największy faworyt ma drogę mocno pod górkę

Mistrzynie olimpijskie, czyli Francja, kontra mistrzynie Europy i świata – Norwegia. Kapitalne emocje, wielkie widowisko, walka na całego – i rozstrzygnięcie w ostatniej akcji spotkania. Teoretycznie – ten pojedynek nie miał większego znaczenia, obie drużyny zapewniły sobie awans wcześniej. W praktyce grały o to, by w ćwierćfinale uniknąć niesamowitej Holandii. I to Francja, ku rozpaczy pełnej hali w Trondheim, wygrała to arcyciekawe starcie 24:23.


Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
Ciężki nokaut na gali z Polakiem. Zabójcza kombina...
Następny artykuł →
Co za dramat Polaka. Czerwona kartka. Później awan...
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz