Nie milkną echa skandalu wywołanego przez ukraińską gimnastyczkę Władę Nikołczenko, która po pobycie w Warszawie stwierdziła, że nienawidzi Polski i jej mieszkańców. Bardzo ostro zareagowali na to sami Ukraińcy, którzy surowo ukarali zawodniczkę. Jej zachowanie potępił również tamtejszy minister sportu Matwij Bidny, który podkreślił, że przy "niewiarygodnych wysiłkach prezydenta kraju", na takie emocjonalne wypowiedzi nie można sobie pozwolić.
Artykuł pochodzi z tej strony.