Żegnając się tak szybko z Australian Open, Iga Świątek straci w rankingu WTA 110 punktów, co w jakiś znaczący sposób nie wpłynie na jej przewagę nad Aryną Sabalenką. Nadal będzie liderką i przez kilka tygodni to się nie zmieni. Jest jednak i inny ranking, o którym teraz mało się mówi, a on pokazuje klasyfikację liczoną od zakończenia French Open. W nim sytuacja dla Polski jest gorsza, znajduje się daleko za Coco Gauff, spadła też za Sabalenkę. Latem może być ciężko o obronę pozycji numer jeden.
Artykuł pochodzi z tej strony.