Kibice Huberta Hurkacza z pewnością zdążyli się przyzwyczaić do tego, że ich ulubieniec gra "w kratkę". Oglądając jego mecze mogą spodziewać się wszystkiego. Wrocławianin wygrał ostatnio turniej ATP 1000 w Szanghaju, by w Tokio odpaść już w pierwszej rundzie. Polski zawodnik walczy o udział w ATP Finals. Musi liczyć na wpadki rywali i takie też się zdarzają – w piątkowy poranek Tommy Paul uległ Benowi Sheltonowi, a później Alex de Minaur nie dał rady Asłanowi Karacewowi.
Artykuł pochodzi z tej strony.