Czwartek stał pod znakiem werdyktu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zgodnie z którym piłkarskie władze miały nadużyć swoich kompetencji grożąc karami klubom, które w 2021 roku przyłączyły się do Superligi. Decyzja może otworzyć na nowo drzwi do powstania elitarnych rozgrywek, ale tym razem drużyny nie palą się do zgłaszania swojej chęci gry. Głos w temacie zabrakł Aleksander Ceferin – szef UEFA skorzystał z okazji, by wbić szpilkę Superlidze.
Artykuł pochodzi z tej strony.