Pięć lat temu przyleciał do Leszna, aby podbić żużlowy świat. Był określany talentem na miarę Leigh Adamsa. To właśnie legenda Unii poleciła go Piotrowi Rusieckiemu. Od tamtego czasu nie zrobił jednak takich postępów, jakie zakładano. Teraz Jaimon Lidsey musi ratować swoją karierę. W tym celu przeniósł się do ZOOleszcz GKM-u Grudziądz. Tam ma napisać nowy rozdział.
Artykuł pochodzi z tej strony.