Za nami cykl indywidualnych mistrzostw Polski na żużlu, który pierwotnie miał się zakończyć w… lipcu. Łódź uratowała honor i wynagrodziła kibicom czekanie na ostatnią rundę. Na Moto Arenie mieliśmy świetne ściganie oraz dobrą organizację. Zawody zakończyły się bez zaskoczenia. Mistrzem Polski został Zmarzlik, podium uzupełnili Janowski i Dudek, a jedną z gwiazd wieczoru był Janusz Kołodziej, który musi otrzymać dziką kartę i trafić do cyklu Grand Prix.
Artykuł pochodzi z tej strony.