Polacy wracają z mistrzostw świata w lotach z uzasadnionym niedosytem. W konkursie drużynowym na Kulm zajęli ostatnie miejsce, choć mogło być zdecydowanie lepiej. Na ostatecznym rezultacie zaważyła decyzja o dyskwalifikacji Aleksandra Zniszczoła. Kontroler FIS Christian Kathol wyjaśnił, że zawodnik miał o dwa centymetry za dużo luzu w kombinezonie na brzuchu. To nie wszystko. Uchylił też rąbka tajemnicy na temat kulisów akcji. Okazało się, że wcześniej przez kontrolę przeszedł Piotr Żyła.
Artykuł pochodzi z tej strony.