Jessica Pegula pożegnała się z rozgrywkami singlowymi na tegorocznym US Open ulegając zdecydowanie – i mimo wszystko dosyć zaskakująco – swojej rodaczce, Madison Keys 1:6, 3:6. Po zakończeniu potyczki "trójka" światowego rankingu z pewnością nie była zadowolona, jednak jak się zarzeka… wcale nie płakała, wbrew temu co wskazywały media. Amerykanka postanowiła nawet skonfrontować się w tej kwestii z dziennikarzami.
Artykuł pochodzi z tej strony.