Już wszystko jasne. Franziska Gritsch w oficjalnym oświadczeniu informuje, że rezygnuje ze startów pod auspicjami austriackiej federacji. Od teraz narciarka alpejska będzie przygotowywać się do zawodów niezależnie, pod okiem swojego trenera Floriana Stengga. To właśnie miłosna relacja z tym szkoleniowiec jest powodem iście sensacyjnej decyzji. Zakochani chcą być razem, lecz to kłóci się z ich obowiązkami zawodowymi. "To nie jest akceptowalne" – mówi szef ÖSV Alpine Herbert Mandl.
Artykuł pochodzi z tej strony.