Właśnie takie historie mogą być paliwem nie tylko dla żarliwych krytyków, ale także tych wszystkich, którzy w sporcie chcieliby widzieć odbicie wszystkich, wielkich ideałów… Tymczasem Kubrat Pulew (30-3, 14 KO), który 14 grudnia pokonał na punkty po dziesięciorundowym boju Andrzeja Wawrzyka (34-3, 20 KO), powracającego chwilę wcześniej na ring po sześciu latach (!) przerwy, dostał właśnie walkę o mistrzowski pas w wadze ciężkiej. Jak to w ogóle możliwe? Z kim i gdzie?
Artykuł pochodzi z tej strony.