Trudno nie odnieść wrażenia, że reprezentacja Ukrainy została skrzywdzona przez arbitra Gila Manzano w ostatnim meczu eliminacji do EURO 2024 z Włochami. W doliczonym czasie gry ewidentnie w polu karnym faulowany był Mychajło Mudryk. Gwizdek jednak milczał. Selekcjoner Ukrainy, Sergiy Rebrov na konferencji prasowej przyznał, że w jego opinii należało odgwizdać faul. Trener czuje się potraktowany niesprawiedliwie.
Artykuł pochodzi z tej strony.