Hubert Hurkacz po bardzo udanym dla siebie turnieju w Szanghaju niestety błyskawicznie pożegnał się ze zmaganiami w Tokio w ramach Japan Open i uległ Chińczykowi Zhizhen Zhangowi 6:3, 4:6, 6:7 (4-7). Polak tym samym zapisał przy okazji na swoim koncie kolejny tie-break rozegrany w bieżącym roku, a uzbierał ich już… ponad 50. Ta liczba po prostu zwala z nóg i można rzec, że wrocławianin został wręcz specjalistą od tego typu pojedynków.
Artykuł pochodzi z tej strony.