Pierwszy set meczu z Sofią Kenin w pierwszej rundzie Australian Open przysporzył Idze Świątek pewnych problemów, ale ostatecznie wyszła z opresji, wygrała pojedynek i awansowała do następnej rundy. Dzięki zwycięstwu już teraz zarobiła bajeczną sumę. Podobnie jak Hubert Hurkacz i Magdalena Fręch może liczyć na premię w wysokości prawie 480 tysięcy złotych. Kwoty za dalsze etapy Wielkiego Szlema robią jeszcze większe wrażenie.
Artykuł pochodzi z tej strony.