W Hiszpanii echem odbija się zwolnienie Fernando Santosa ze stanowiska selekcjonera reprezentacji Polski. Wyciągnięto dość sensacyjnie brzmiące wnioski. Zdają się być już pewni, że do decyzji Cezarego Kuleszy przyczynił się Robert Lewandowski i jego gorzka wypowiedź tuż po przegranym meczu z Albanią. "Gniew Lewandowskiego kończy się zwolnieniem Santosa" – przekazano. Podobne głosy słychać z Portugalii. Piszą o "wiadomości", jaką "Lewy" miał wysłać do Santosa.
Artykuł pochodzi z tej strony.