Wczorajszy mecz drużyny Fernando Santosa mocno rozczarował miliony polskich fanów. "Biało-Czerwoni" niemiłosiernie męczyli się z dużo słabszym rywalem, nie mogąc sforsować zasieków defensywnych ambitnych Farerów. Ostatecznie mało efektywna gra nie została skarcona przez ekipę gości, co zostało skrzętnie wykorzystane przez naszych kadrowiczów. Dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Robert Lewandowski, który zadedykował zdobyte gole swojej ukochanej żonie Annie. Ta nie pozostała dłużna i w osobliwy sposób zareagowała na trafienia napastnika…
Artykuł pochodzi z tej strony.