Coraz bardziej realna robi się perspektywa tego, że przyszłoroczny cykl Tauron SEC będzie ciekawszy niż Grand Prix. A wszystko za sprawą dość kontrowersyjnych dzikich kart przyznanych na batalię o tytuł najlepszego żużlowca świata. Teraz kilku do tej pory etatowych uczestników GP może skupić się na powalczeniu o mistrzostwo Europy. Jeśli sami nie awansują, można przyznać im dziką kartę. Mowa tu choćby o Janowskim czy Thomsenie.
Artykuł pochodzi z tej strony.