W polskiej siatkówce klubowej nastały ciekawe czasy. W listopadzie akcjonariusze PlusLigi zdecydowali o zmniejszeniu rozgrywek z 16 do 14 uczestniczących drużyn. To uruchomiło lawinę wydarzeń, włącznie z pojawieniem się głosów nakłaniających do usunięcia ze stawki ukraińskiego klubu Barkom-Każany Lwów, który automatycznie stałby się wówczas jednym ze spadkowiczów, co uchroniłoby los którejś z innych polskich ekip. PLS dystansuje się od takiego pomysłu, przekonując, że decydować muszą „względy sportowe”, z kolei prezes lwowskiej drużyny…
Artykuł pochodzi z tej strony.