Natalia Kaczmarek zrezygnowała z występów w hali, by jak najlepiej przygotować się do sezonu letniego – chce powalczyć o medal w igrzyskach olimpijskich. Femke Bol ten drugi cel ma identyczny, ale – podobnie jak rok temu – zdecydowała się jednak na zimowe starty. I już ma kapitalne wyniki – w Metz przebiegła 400 metrów w czasie 49.69 s, o cztery dziesiąte gorszym od jej… rekordu świata. A chwilę później rozbiła stawkę na 200 metrów – uzyskała piąty w tym roku czas na świecie.
Artykuł pochodzi z tej strony.