13 miesięcy bez gry, kilkanaście miesięcy bez treningów, załamanie psychiczne i walka o oczyszczenie dobrego imienia – mimo wszystkich tych problemów Kamil Majchrzak wraca na kort jakby nic w ostatnich miesiącach się z nim złego nie działo. Właśnie awansował do finału turnieju ITF M15 w Monastyrze. W półfinale znów wygrał zdecydowanie i nie stracił seta.
Artykuł pochodzi z tej strony.