Wielkie emocje w Las Vegas. Verstappen wygrywa pomimo kary

Max Verstappen dawno nie miał tak wysoko zawieszonej poprzeczki przez któregoś z rywali. Holendrowi od startu życie utrudniał Charles Leclerc. Monakijczyk w pewnym momencie był najszybszym kierowcą w stawce, co w połączeniu z karą pięciu sekund dla mistrza świata dawało mu realne szanse na zwycięstwo. W najważniejszym momencie zawodnik Ferrari stracił jednak tempo i pozostała mu walka o drugie miejsce z Sergio Perezem. Oglądało się ją fantastycznie.


Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
Już planują wziąć się za "bezprawie" pop...
Następny artykuł →
Mówili o nim "drugi Zmarzlik". To go zni...
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz