Starciem z Argentyną Polacy rozpoczęli ostatni etap przygotowań do mistrzostw Europy – dla selekcjonera Marcina Lijewskiego była to okazja do "przeglądu wojsk". Wątpliwości kadrowych jest jednak sporo, w środę szansę dostało aż sześciu debiutantów. W pierwszej połowie Biało-Czerwoni tracili już pięć bramek, doprowadzili do remisu. W drugiej zaś sami prowadzili tak wysoko, by… dać rywalom okazję do zremisowania meczu. Koniec końców – zakończył się on zwycięstwem 27:26.
Artykuł pochodzi z tej strony.