Wisła Kraków ponad połowę spotkania z Podbeskidziem Bielsko-Biała grała w osłabieniu i przegrała 1-2. Po meczu pretensje do sędziów ma Jarosław Królewski, który uważa, że jeden z rywali również powinien otrzymać czerwoną kartkę. – Nie jestem w stanie zrozumieć, jakim cudem drugą połowę oba zespoły nie rozpoczynały w 10 […] To nie są odosobnione przypadki – napisał prezes Wisły na portalu społecznościowym "X".
Artykuł pochodzi z tej strony.