To niewiarygodne! W przyszłorocznym kalendarzu cyklu Grand Prix ujrzymy aż cztery polskie lokalizacje. To znowu my ładujemy miliony w kieszeń organizatora. W odpowiedzi nie otrzymujemy nawet słów podziękowań. Armando Castagna, czyli dyrektor CCP FIM ponownie pokazał, jak bardzo gdzieś ma Polaków. Włoch znów napluł nam twarz, pomijając w swojej wypowiedzi nasz kraj, dzięki której promotorzy zarabiają ogromne pieniądze.
Artykuł pochodzi z tej strony.