Po sobotniej wpadce w wyjazdowym starciu z Sassuolo Juventus wrócił na własny stadion, by zmierzyć swoje siły z rewelacją sezonu, ekipą Lecce. Trener Massimiliano Allegri dał szansę gry dwóm Polakom, bo oprócz Wojciecha Szczęsnego na boisku od pierwszej minuty pojawił się również Arkadiusz Milik. Napastnik odwdzięczył się swojemu trenerowi za zaufanie w najlepszy z możliwych sposobów, strzelając rozstrzygającą bramkę. Tuż po ostatnim gwizdku sędziego włoskie media oceniły grę "Starej Damy", w tym reprezentantów naszego kraju.
Artykuł pochodzi z tej strony.