Wpadki z hymnem nie było. Ale siatkarki miały z nim nietypowy "problem"

Polskie siatkarki po dwóch meczach mistrzostw Europy mają na koncie dwa zwycięstwa. Po wygranej 3:1 z Węgrami nie było jednak zwyczajowego tańca radości, a raczej poczucie ulgi. – To było takie "uff, jakoś to poszło" – opisuje Monika Fedusio, przyjmująca polskiej kadry. W rozmowie z Interią opowiada też o tym, co trzeba jeszcze poprawić… przy śpiewaniu "Mazurka Dąbrowskiego".


Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
Rozpoznaj polskie miasto po trzech zabytkach. 14/1...
Następny artykuł →
Legia nie chciała Lewego aż dwa razy. Zakończy kar...
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz