Czołowi skoczkowie świata w piątek oddadzą pierwsze skoki na zmodernizowanej skoczni w Wiśle. Tuż przed powrotem do rywalizacji nastąpiło jednak prawdziwe trzęsienie ziemi. W trakcie specjalnie zwołanej konferencji prasowej menedżer norweskiej kadry ogłosił, że żegna się z posadą. Clas Brede Braethen, bo o nim mowa, pracował z drużyną narodową od 20 lat. – Próbowałem wszystkiego, co mogłem – odnosząc się do swoich długotrwałych starń o poprawę kondycji finansowej skoczków.
Artykuł pochodzi z tej strony.