„Wylano na nas kubeł pomyj”. Wielka miłość polskiego aktora

– Nie jestem polskim Nicholsonem ani di Caprio – mówi o sobie Alan Bochan, aktor teatralny, który nazywa siebie człowiekiem buńczucznym (uwielbia wbijać szpilki politykom i ludziom sportu, za co bywa blokowany), a poza tym jest wielkim fanem żużla i Cellfast Wilków Krosno, które rok temu spadły z Ekstraligi, bo mistrz Polski, Motor Lublin, nieoczekiwanie przegrał w Grudziądzu. – Kibice z Lublina przepraszali nas za ten mecz – opowiada nam Bochnak, dodając, że pierwsza liga też jest ciekawa.


Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
Gwiazdor naszej kadry nie wytrzymał. Skandal w mec...
Następny artykuł →
Trzy osoby zginęły w USA. Zawalił się budowany han...
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz