Z mistrzem świata zna się na wylot. Im papier niepotrzebny

– Niczego nie trzeba było podpisywać. Znamy się i słowo było to najważniejsze. Kacper też wiedział, że w momencie powrotu Artioma Łaguty, ja wracam do niego – mówi Rafał Lewicki zapytany w podcaście Jacka Dreczki o to, jak od kulis wyglądała jego współpraca z żużlowcem Włókniarza. Współpraca, która Worynie naprawdę bardzo dużo dała.


Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
Setki pożarów w Sylwestra. "Wiele zgłoszeń&qu...
Następny artykuł →
Noworoczny pościg po Warszawie. Uciekając, skasowa...
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz