Jerzy Kulej to najpewniej najwybitniejszy pięściarz w historii polskiego boksu. Nigdy nie został znokautowany, nigdy nie był nawet liczony, za to dwukrotnie sięgnął po mistrzostwo olimpijskie. Jedną z najsłynniejszych walk stoczył w finał igrzysk w 1964 roku. Wygrał, bo nauka nie poszła w las – wcześniej nie słuchał słynnego trener Feliksa Stamma, ale w Tokio dokładnie zrealizował plan szkoleniowca i nagrodą było olimpijskie złoto.
Artykuł pochodzi z tej strony.