Artiom Łaguta żyje motocyklami dwadzieścia cztery godziny na dobę. Rosjanin z polskim paszportem nawet jak nie może ścigać się na żużlu, to szuka innych atrakcji związanych z dwukołowcami. Ostatnio gwiazdor PGE Ekstraligi wraz z najbliższymi poleciał do Paryża, by z trybun obserwować jedną z rund Supercrossu. Dzieci były niesamowicie szczęśliwe, jednak w kolejnych dniach rodzice przygotowali im coś znacznie lepszego, czyli wizytę w Disneylandzie. – Ale super – cieszą się zachwyceni kibice, widząc uśmiechnięte pociechy mistrza świata 2021.
Artykuł pochodzi z tej strony.