Wydawało się, że beniaminek z Krosna będzie w stanie powtórzyć wyczyn Platinum Motoru Lublin sprzed kilku lat i po dość niespodziewanym awansie, utrzymać się w PGE Ekstralidze. To były jednak dobre złego początki, bo mimo dwóch zwycięstw w kwietniu i jednego triumfu na koniec fazy zasadniczej, Wilkom nie udało się utrzymać. Pod koniec sezonu wyglądały już naprawdę kiepsko. Powody do optymizmu? Przede wszystkim takie, że spadek niczego w Krośnie nie zniszczył, jeśli chodzi o klimat dla żużla.
Artykuł pochodzi z tej strony.