W 2017 roku Kolejarz Rawicz miał zniknąć z żużlowej mapy. Klub miał problemy finansowe, a dalsze funkcjonowanie generowałoby tylko i wyłącznie długi. Wtedy pomocną dłoń wyciągnęła Unia Leszno, która nawiązała współpracę z drugoligowym ośrodkiem. Po czterech latach fuzja dobiegła końca, a Kolejarz się usamodzielnił. Długo sam nie przetrwał, bo znów stoi nad przepaścią. Na dodatek niedawno zatrzymano byłego prezesa klubu, Sławomira K.
Artykuł pochodzi z tej strony.