Żużel. Nie zawiódł ich, ale to nie wystarczyło do awansu „Trzecie miejsce też nie jest złe”

Po rewanżu ze Stelmet Falubazem Wiktor Przyjemski nie miał sobie nic do zarzucenia, czemu trudno się dziwić. Siedemnastolatek wywalczył 8 punktów i 3 bonusy i był skuteczniejszy od Mateja Zagara czy Kennetha Bjerre.

Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
Liz Truss nową premier Wielkiej Brytanii. Nagła re...
Następny artykuł →
Pogotowiu stuknęło 110 lat
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz