Reprezentacja Polski straciła szansę bezpośredniego awansu na mistrzostwa Europy, ale to nie oznacza, że "Biało-Czerwonych" na tej imprezie nie zobaczymy. Cały czas możemy jeszcze awansować przez baraże. I tutaj w grze jest albo wymarzony scenariusz, w którym naszym pierwszym rywalem będzie Estonia, albo też skrajnie pesymistyczny wariant, gdzie trafiamy na broniących tytułu Włochów. Na szczęście ta pierwsza możliwość wydaje się najbardziej realna.
Artykuł pochodzi z tej strony.