Do niebezpiecznej sytuacji mogło dojść w niedzielnym meczu eliminacji mistrzostw świata pomiędzy Sierra Leone a Egiptem. Mohamed Salah wygrali 2:0, a w końcówce spotkania dwóch kibiców pojawiło się na boisku i biegło w kierunku gwiazdora Liverpoolu. Ten pozostał spokojny, był osłaniany przez kolegów z reprezentacji, stewardów. Na murawie pojawiło się też wojsko. Salah dwa lata temu przeżywał to samo podczas meczu z Angolą.
Artykuł pochodzi z tej strony.