Fręch czekała i patrzyła, czy gwiazdy wchodzą do szatni. Teraz już nie musi, historyczna chwila

Pod koniec 2022 roku Magdalena Fręch rzuciła wszystkie siły, by zakwalifikować się do głównej drabinki Australian Open – to się jej nie udało. A później wiosną kilka razy dostawała się do rywalizacji jako "szczęśliwa przegrana", w ostatnim momencie. Siedziała gdzieś w pobliżu i patrzyła, czy rozstawione rywalki są w stanie wystąpić. Teraz jedną z nich ograła w Melbourne – w swojej 24. próbie po raz pierwszy wygrała z zawodniczką z TOP 20. I jest o jeden mecz od bycia polską rakietą numer dwa.


Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
Zasiłek pogrzebowy wzrośnie? Rząd planuje zmiany
Następny artykuł →
Sienkiewicz nie wstał do hymnu. Ekspert wyjaśnia j...
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz