– Skoki nie były złe, ale brakowało w nich energii. Zesłabłem, a przed kwalifikacjami bardziej myślałem o kolacji – mówił Piotr Żyła, który w Szczyrku gasł wraz z każdym kolejnym skokiem. To był jednak wyjątkowy dzień dla wiślanina, który obchodził 37. urodziny, a po jego skoku przerwano nawet konkurs.
Artykuł pochodzi z tej strony.