Ten mecz to był prawdziwy rollercoaster. Pierwszy set spotkania Igi Świątek z Danielle Collins ułożył się po myśli Polki, ale potem nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji. Gdy wydawało się, że Amerykanka ma już wszystko pod kontrolą, nagle 22-latka dokonała spektakularnego powrotu. Wróciła ze stanu 1:4 w trzecim secie i pokonała rywalkę 6:4, 3:6, 6:4. W kolejnej rundzie liderka rankingu WTA zagra z Lindą Noskovą. Pojedynek odbędzie się w sobotę.
Artykuł pochodzi z tej strony.