W ostatnich miesiącach u Mateusza Sochowicza, najlepszego obecnie polskiego specjalisty w saneczkarskich jedynkach, było wiele zapału. Wciąż wierzył, że może dogonić najlepszych na świecie. Z dnia na dzień jednak coś w nim zgasło. – To koniec! Mam tego po dziurki w nosie – tak mówi o decyzji, jaką podjął w rozmowie z Interia Sport.
Artykuł pochodzi z tej strony.