Przed Igą Świątek, już z pozycji wiceliderki rankingu WTA, mniej obciążająca mentalnie część sezonu, co nie oznacza, że 22-latka nie celuje w kolejne laury, choćby w Tokio, gdzie już w poniedziałek rozpocznie się turniej rangi WTA 500. Rozstawiona w nim z numerem jeden gwiazda ma jednak nad czym rozmyślać, bo utrata pozycji światowej "1" nie była przypadkowa, z czego podopieczna Tomasza Wiktorowskiego w rozmowie z "Super Expressem" doskonale zdaje sobie sprawę.
Artykuł pochodzi z tej strony.