Przez kilkanaście godzin zewsząd donoszono o dramacie Vitora Roque nazywanego następcą Roberta Lewandowskiego. Piłkarz, za którego Barcelona zapłaciła 40 mln euro, został zniesiony z murawy po 11 minutach gry w ostatniej kolejce ligi brazylijskiej. Pierwotne prognozy nie wyglądały dobrze – operacja chirurgiczna i rozbrat z futbolem przynajmniej do końca roku. Tymczasem klub 18-latka wydał w tej sprawie komunikat, który rzuca na sprawę zupełnie nowe światło.
Artykuł pochodzi z tej strony.