Mecz Igi Świątek z Markétą Vondroušovą dostarczył nieprawdopodobnych emocji, przynajmniej pierwszy set tego starcia. Polka była już niemal w piekle, przegrywała 2:5. A jednak raszynianka odwróciła losy seta, a zarazem i meczu, bo później była już wyraźnie lepsza. Pierwsze zwycięstwo w fazie grupowej oznaczało zaś dodatkowe punkty do rankingu, a zarazem i dodatkowe pieniądze. Dzięki temu – za jednym razem – Iga wyprzedziła w historycznym rankingu tak Martinę Navrátilovą, jak i Steffi Graf.
Artykuł pochodzi z tej strony.