FC Kopenhaga po szalonym meczu pokonała Manchester United w Lidze Mistrzów, przedłużając swoje szanse na uzyskanie awansu z fazy grupowej. Kibice zgromadzeni na Parlen byli świadkami aż siedmiu bramek, a Kamil Grabara, który tego wieczoru stał między słupkami w zespole gospodarzy, nie mógł narzekać na nudę. I chociaż nie zdołał zachować czystego konta, duńskie media potraktowały go dosyć łagodnie. Przy okazji wypomniały mu jednak błąd popełniony w pierwszej połowie.
Artykuł pochodzi z tej strony.