Poczułem na sobie wzrok trenera Michniewicza i wiedziałem już, że będzie grubo. Gdy tylko dokończyłem zadawać pytanie, trener wybuchnął. Za chwilę płonął cały Twitter, telefon rozładował się od powiadomień, a ja zastanawiałem się, czy piłkarska Polska nie zwariowała. To tak wygląda krajobraz po największym sukcesie na mundialu od blisko pół wieku? Parę dni później wybuchła afera premiowa. I wiedziałem już, że konferencja po meczu z Francją była jedynie początkiem końca.
Artykuł pochodzi z tej strony.