Stefano Lavarini doprowadził reprezentację Polski do awansu na igrzyska olimpijskie. "Biało-Czerwone" czekały na to od 2008 r. – To było niesamowite. Pełno emocji, dziewczyny pokazały wielkiego ducha walki. W najważniejszych momentach, akcjach i sytuacjach robiliśmy różnicę – podkreśla po wygranej z Włoszkami szkoleniowiec. Ale zdradza też, że tego wieczoru najbardziej ucieszył się z czegoś innego.
Artykuł pochodzi z tej strony.