Awansu polskich siatkarek na igrzyska olimpijskie pewnie by nie było, gdyby nie wytrzymały nerwowo zaciętych końcówek w spotkaniu z Włoszkami. Po wygranej, która dała im przepustkę do Paryża, sporo mówiły o mentalnej sile drużyny. – W tym turnieju bardzo dobrze grałyśmy, gdy miałyśmy nóż na gardle. W tym wypadku nie było inaczej. To był mecz o wszystko – mówi Martyna Łukasik. Polska przyjmująca opisała też wsparcie, jakie cała drużyna otrzymała od kibiców.
Artykuł pochodzi z tej strony.