Styczeń to czas podsumowań poprzedniego sportowego roku. Także czas plebiscytów. Ja też mam swój prywatny plebiscyt, gdzie nie ma żadnych dziwnych mijanek na samym finiszu i gdzie nikt nie uruchamia maszynerii wysyłającej maile jako głosy. W moim plebiscycie głosuję oczywiście tylko ja. Dziś przedstawię swoje typy – pisze w swoim felietonie dla Interii Ryszard Czarnecki.
Artykuł pochodzi z tej strony.