Machinacje przy brudnym, zielonym stoliku. On jest najlepszy [FELIETON]

Styczeń to czas podsumowań poprzedniego sportowego roku. Także czas plebiscytów. Ja też mam swój prywatny plebiscyt, gdzie nie ma żadnych dziwnych mijanek na samym finiszu i gdzie nikt nie uruchamia maszynerii wysyłającej maile jako głosy. W moim plebiscycie głosuję oczywiście tylko ja. Dziś przedstawię swoje typy – pisze w swoim felietonie dla Interii Ryszard Czarnecki.


Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
Lisek prosto z mostu o przyszłości we freak fighta...
Następny artykuł →
"Jurassic Adventure" – edukacja i zabawa...
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz